Tag

Nintendo

Browsing

Remake „The Legend of Zelda: Ocarina of Time” na Switcha 2 jeszcze nie trafił do sklepów, a już wywołuje silne emocje u graczy, którzy pamiętają oryginał z 1998 roku. Branża od lat chętnie odświeża znane tytuły – i nie chodzi tylko o sentyment, lecz także o wyliczenie finansowe.

Gra jak wehikuł czasu

Kacey Doran, dziś wykładowczyni kursu e-sportu na Rowan University w stanie New Jersey, jako dziesięciolatka przechodziła Ocarinę na konsoli Nintendo 64. Czytała na głos dialogi młodszej o rok siostrze, a razem zmagały się z rozbudowanymi lochami pełnymi zagadek. Była to pierwsza gra, jaką w życiu ukończyła. Gdy zobaczyła materiały z remake’u, od razu napisała do siostry. Ta odpowiedziała jej żartobliwie, że to nie ona się wzruszyła, tylko Doran.

Według Tima Wulfa z Centre for Advanced Internet Studies w Bochum nostalgia to emocja mieszana: łączy radość z przypominania sobie ważnych chwil ze smutkiem, że tamten czas minął. Ma też wymiar społeczny, bo wspomnienia zwykle wiążą się z innymi ludźmi. Gry są pod tym względem wyjątkowe, ponieważ pozwalają „wskoczyć do tego samego środowiska”. Powrót do znanego miejsca może uspokajać w zmieniającym się świecie. Doran dodaje, że przyjemność daje też użycie umiejętności nabytych dawno temu.

Remake jako bezpieczna inwestycja

Piers Harding-Rolls z firmy analitycznej Ampere Analysis ocenia, że remastery i remaki to dla branży „naprawdę udana” strategia. Odwoływanie się do istniejącej publiczności i gotowych treści jest dla wielu firm bezpieczną drogą, a często także tańszą niż tworzenie nowej gry od zera. Wśród ostatnich głośnych przykładów wymienia remake’i Resident Evil 4 oraz Assassin’s Creed Black Flag.

Ocarina of Time wyróżnia się tym, że od premiery uchodzi za jedną z najlepszych gier w historii. Harding-Rolls zauważa, że zainteresowanie wśród przedstawicieli pokolenia Z jest bardzo duże.

Pułapki: wymagający fani i pytanie o wersję „prawdziwą”

Remake bywa jednak mieczem obosiecznym. Nostalgia nie wystarcza każdemu – Wulf, choć lubił oryginał, wprost mówi, że woli nową grę niż powrót do starej. Część odbiorców oczekuje też nowoczesnego poziomu rozgrywki, a nie tylko ładniejszej oprawy.

Do tego dochodzi spór o to, która wersja jest ta ostateczna. Przy okazji odświeżonego „Nier Replicant” z 2021 roku jeden z recenzentów napisał, że powstały dwie niemal identyczne gry walczące o miano prawdziwej. Fani potrafią też ostro reagować, gdy nowa wersja nie oddaje ducha pierwowzoru. Stephanie Ijoma, szefowa agencji NNESAGA, uważa, że twórcy muszą znaleźć równowagę między oczekiwaniami fanów a własną kreatywnością: „Nie da się tworzyć sztuki w strachu”.

Remaki mają jednak realną zaletę praktyczną. Uruchomienie starego sprzętu nie jest dla każdego możliwe, a stare gry bywają trudne dla nowych graczy. Niklas Hallin, niezależny twórca ze studia Neckbolt, przyznaje, że kilka razy próbował zagrać w oryginalne Silent Hill 2, ale było to dla niego zbyt uciążliwe. Remake uruchomił na współczesnym komputerze bez problemów.

Co to oznacza dla polskich graczy

Zjawisko dotyczy także Polski. Gry wychodzą globalnie, więc remaki trafiają do polskich sklepów i na polskie konsole w tym samym czasie co reszta świata. Dla graczy to szansa, by poznać klasyki bez szukania starego sprzętu, a dla rodziców – okazja, by pokazać dzieciom tytuły ze swojej młodości. Warto jednak pamiętać, że w artykule źródłowym nie podano cen ani dokładnej daty premiery remake’u Ocariny, poza informacją, że gra ma się ukazać na Switchu 2 w tym roku.

Harding-Rolls przewiduje, że w przyszłości remaki mogą dotyczyć mniej grafiki, a bardziej zmian redakcyjnych: reinterpretacji lub wersji z dodatkową zawartością. Wygląda więc na to, że w branży gier „game over” nie następuje nigdy do końca.

Źródło: BBC News – „How video game remakes tap the power of nostalgia”

https://study-abroad.pl/kompleksowa-opieka-dla-starszych-co-wyroznia-luxmed-pakiet-rodzinny/ adelewashere.com https://rattanmeble.com.pl/pakiety-medyczne-dla-seniora-5-powodow-by-wybrac-prywatna-opieke-luxmed/